O mnie

Chciałbym przedstawić kilka informacji o mojej osobie i o moim zawodzie.

Pracuję jako operator maszyn CNC do obróbki drewna. Moja przygoda z meblami zaczęła się w styczniu 2004 r. w firmie „Mebex”. Mimo znikomej wiedzy w tym fachu do moich obowiązków należało przygotowanie do produkcji poszczególnych elementów złożeniowych mebla, przygotowanie rysunków technicznych, pisanie programów na maszyny oraz tworzenie  rozkrojów (planów) w celu optymalizacji cięcia płyt (jak najmniejsza ilość odpadów). Na początku było ciężko ale z uplywem czasu nabierałem pewnego doświadzenia. Maszynami, którymi zainteresowałem się najbardziej były wiertarko – frezarki górnowrzecionowe, w tym przypadku „MORBIDELLI AUTHOR”.

Przygotowanie programów odbywało się w dwojaki sposób: poprzez program „ASPAN” zainstalowany na komputerze stacjonarnym – był to taki pomost pomiędzy maszyną a użytkownikiem lub bezpośrednio na maszynie za pomocą odpowiednich zmiennych. Maszyny te miały całkiem duże możliwości wykonywania przeróżnych wierceń oraz kształtów formatek, które były 100% powtarzalne.

Po okresie jednego roku pracy w „MEBEX`ie” zmieniłem pracę i zostałem przyjęty na produkcję do Fabryki Mebli Biurowych „MIKOMAX”. Na początku zostałem „postawiony” na podobną maszynę lecz bardziej zaawansowaną technicznie i bardziej przyjazną operatorowi. Pracowała niecałe pół roku więc była dosłownie nówka. Tym urządzeniem był „VENTURE 3″ firmy „HOMAG”. Interfejs użytkownika był już całkowicie nowoczesny, całkiem inna szata graficzna i duża łatwość w programowaniu. Venture 3 posiadał też obrotowy talerz na frezy w przeciwieństwie do Author`a co było bardzo wygodne przy obrabianiu elementu wieloma narzędziami. Po pół roku pracy na tej maszynie zostałem „przesunięty” na całkiem inny typ obrabiarki – „PROFI LINE BHT 500″ również „HOMAG`a”. Była to wiertarka przelotowa, która obrabiała 2 elementy jednocześnie. Na początku miałem duże obawy czy będę w stanie dać sobie radę z jej obsługą ale po szkoleniu i kilkudniowej pracy pod okiem serwisanta zaczynałem nabierać wprawę. „

Profi line BHT 500 umożliwiała: – wiercenie pięciostronne – nutowanie wzdłużne i poprzeczne – w pełni zautomatyzowane przezbrajanie w ciągu 20 sekund – podwójna obróbka elementów – aż do 84 wrzecion wiertarskich – specyficzne wyposażenie z aż 40 wrzecionami na każdej przekładni wiertarskiej.

Okazała się bardzo dużym „kombajnem” do wiercenia gdyż w ciągu kilku sekund potrafiła wykonać naprawdę dużo operacji na elemencie, zachowując przy tym 100 % powtarzalność wykonywanego elementu. Na BHT przepracowałem 3 lata, uważam, że była to najciekawsza maszyna na której pracowałem. Zaawansowane opcje ustawień, konfiguracji jak i możliwości przezbrojenia były naprawdę bardzo duże.

Następną firmą, w której podjąłem pracę jest Fabryka Mebli „Leandre” s.c. W tej firmie pracuję już prawie trzy lata i obsługuję frezarko-wiertarkę produkcji niemieckiej „IMA – BIMA 200″. Zasada działania jest bardzo podobna do „Venture 3″, a różnice są w zasadzie w oprogramowaniu. Moim zdaniem „IMA” ma bardziej intuicyjny interfejs, i chyba trochę łatwiejszy w programowaniu – w jednym podmenu można wykonać wiele operacji umożliwiających szybsze piasanie programów. Ale to już kwestia interpretacji.

W dziale PROJEKTY znajduje się kilka fotek dotyczących mojej pracy. Mam nadzieje, że nie zanudziłem tym opisem. Dziękuję za poświęcenie czasu.